Kodeks Postępowania Karnego – istota problemu w nowelizacji

Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, ponieważ proponowana zmiana definicji „podejrzanego” prowadziłaby do bardzo niebezpiecznego rozmycia momentu, w którym obywatel uzyskuje formalny status procesowy oraz związane z nim gwarancje prawne. W dniu 27 marca 2026 roku Sejm RP nie zdołał odrzucić weta prezydenta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego (KPK), co oznacza utrzymanie w mocy prezydenckiego sprzeciwu.

Dr n. pr. Marek Woch

Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, ponieważ proponowana zmiana definicji „podejrzanego” prowadziłaby do bardzo niebezpiecznego rozmycia momentu, w którym obywatel uzyskuje formalny status procesowy oraz związane z nim gwarancje prawne. W dniu 27 marca 2026 roku Sejm RP nie zdołał odrzucić weta prezydenta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego (KPK), co oznacza utrzymanie w mocy prezydenckiego sprzeciwu.

Istota problemu w nowelizacji

Obecnie:

  • Podejrzanym staje się osoba, wobec której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której postawiono zarzut przy przesłuchaniu jako podejrzanego.
  • To jasny, konkretny moment, udokumentowany w aktach, od którego:
    • wiadomo, że dana osoba jest podejrzanym,
    • przysługują jej określone prawa (obrońca, dostęp do akt w pewnym zakresie, wiedza o zarzucie, możliwość obrony).

Po zmianie:

  • Podejrzanym miałaby być osoba, wobec której:
    • „zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przestępstwa” oraz
    • „podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie”.
  • To definicja nieostra i ruchoma – nie ma jednego, wyraźnego aktu (postanowienia o zarzutach), tylko ogólne stwierdzenie o „zebraniu dowodów” i „czynności ukierunkowanej na ściganie”.

Dlaczego to jest groźne

  1. Brak jasnego momentu przyznania statusu podejrzanego
    Obywatel mógłby w praktyce być traktowany przez organy jako podejrzany, zanim formalnie by się o tym dowiedział.
    Nie byłoby jasne:
    • od kiedy ma pełnię praw podejrzanego,
    • od kiedy biegną określone terminy procesowe,
    • kiedy organy muszą mu przekazać informacje o zarzutach.
  2. Ryzyko „ukrytego podejrzanego”
    Organy ścigania mogłyby prowadzić względem osoby czynności „ukierunkowane na jej ściganie”, a jednocześnie formalnie nie stawiać zarzutów, co dawałoby im:
    • większą swobodę działania bez obowiązku informowania osoby o jej statusie,
    • możliwość „przeciągania” niejasnego etapu, w którym obywatel jest faktycznie podejrzany, ale bez pełnej ochrony procesowej.
  3. Niepewność prawna – każdy mógłby nie wiedzieć, czy „już jest podejrzanym”
    Przy tak nieostrej definicji można by postawić pytanie:
    „Czy ja już jestem podejrzanym, czy jeszcze nie?” – skoro wystarczy, że w ocenie organu „zebrano dowody” i „podjęto czynności”.
    To rodzi chaos i podważa zaufanie do państwa, bo:
    • status obywatela zależałby bardziej od oceny organu niż od jasnego, formalnego aktu,
    • trudniej byłoby kontrolować nadużycia (np. przez sądy).
  4. Osłabienie gwarancji procesowych i prawa do obrony
    Im później obywatel dowiaduje się, że jest podejrzanym, tym później:
    • korzysta z prawa do obrońcy,
    • ma realną możliwość aktywnego udziału w postępowaniu,
    • może reagować na działania organów (wnioski dowodowe, skargi, zażalenia).

Odniesienie do wątku „każdy mógłby być oskarżonym”

De facto, przy proponowanej zmianie:

  • granica między osobą, wobec której „coś się zbiera”, a formalnym „podejrzanym” zostałaby zatarcia,
  • można byłoby obawiać się, że każdy już na etapie nieformalnych czynności mógłby być traktowany jak podejrzany, bez przejrzystego aktu i bez pełnej informacji o swoim statusie.

W tym sensie można powiedzieć, że nowelizacja otwierałaby drogę do sytuacji, w której:

  • obywatel nie wiedziałby, od kiedy jest „na celowniku” jako podejrzany,
  • a w konsekwencji łatwiej byłoby doprowadzić do sytuacji, w której granica między „podejrzanym” a „oskarżonym” w odbiorze społecznym jeszcze bardziej by się zamazywała.
Obecne brzmienie:

Art. 71. – [Oskarżony, podejrzany – definicje] – Kodeks postępowania karnego.

§  1.  Za podejrzanego uważa się osobę, co do której wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów albo której bez wydania takiego postanowienia postawiono zarzut w związku z przystąpieniem do przesłuchania w charakterze podejrzanego.

Proponowana nowelizacja:

Art. 71. – [Oskarżony, podejrzany – definicje] – Kodeks postępowania karnego.

§  1.   Za podejrzanego uważa się osobę, co do której zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa i wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie.”.

Dr n. pr. Marek Woch

Dr n. pr. Marek WOCH

Były kandydat na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w wyborach 2025 r.,
Przewodniczący Ogólnopolskiej Federacji „Bezpartyjni Samorządowcy”,
Prezes Zarządu Głównego Stronnictwa Pracy